Ministranci… Czy to przeżytek?

0

Za nami Światowe Dni Młodzieży, ale czy te wydarzenie przełoży się na liczbę posługujących w liturgii? Czy owocem tego czasu będzie nowe BUM wśród polskich ministrantów i znów w ich szeregi wstąpią kolejni, pełni entuzjazmu, młodzi ludzie? Stawiam te pytania, ponieważ wokół słychać narzekanie, że coraz mniej ministrantów w parafiach, że niewiele osób chętnie wybiera się na rekolekcje dla Służby Liturgicznej.

A jak było dawniej? Bezpośrednio po Soborze Watykańskim II chłopcy wcale nie pchali się drzwiami i oknami, aby włączyć się we wspólnoty ministranckie. Odnowa liturgii wręcz spowodowała pewien kryzys tradycyjnej instytucji ministrantów.

O. Diethard Zils, niemiecki Dominikanin, kilka lat po zakończeniu Soboru Watykańskiego II napisał: „Ministranci? U nas nie ma ministrantów. Przeżyła się instytucja małych ministrantów, kręcących się w kolorowych sukienkach i pelerynkach przy ołtarzu, odpowiadających kapłanowi i podających mu różne przedmioty. Nasza młodzież wzrusza ramionami, gdy się jej proponuje taką służbę: przecież każdy z uczestników zgromadzenia może wykonywać te konieczne posługi”.

W Polsce nie było aż tak źle i nadal nie jest tragicznie. Wciąż do ołtarza garną się kolejne osoby, odkrywając Boga pod osłoną znaków. Jednak prezesi ministrantów muszą mieś świadomość wielkiej odpowiedzialności za wspólnotę do której należą oraz poczucie znaczącego zadania w Kościele, którego się podejmują. Ministranci nie są grupą, którą można zepchnąć do lamusa, nie są przeżytkiem, ale środowiskiem kształtowania prawidłowych wartości, wzrastania w wierze i inwestycji w siebie. Zachęcam do podzielenia się na naszym forum na ile w Waszych parafiach dziś brakuje ministrantów, a na ile Wasza wspólnota tętni życiem i nowymi kandydatami.

Share.

Komentarze wyłączone. Zapraszamy na Forum!